XXVII Niedziela Zwykła

 

Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

(Łk 17, 5-10)

W Biblii często poruszany jest wątek wiary. Nic dziwnego, gdyż właśnie ona umożliwia nam relację z Bogiem. Jest darem, który każdy otrzymuje we chrzcie św. Dlaczego zatem Jezus martwi się o stan wiary na ziemi?W pierwszym czytaniu słyszymy, że sprawiedliwy żyje dzięki swej wierności, natomiast psalmista ostrzega, abyśmy nie zatwardzali serc… O co więc chodzi?… Owszem, wiara jest darem, danym każdemu z nas osobiście i darmo. Dar ten domaga się jednak naszej odpowiedzi, przyjęcia go i życia nim. Postawa sługi, o której wspomina Jezus, to płynąca z wiary odpowiedź człowieka na dar Boga, dawany nam ciągle. Tylko w świetle wiary można dostrzec własne, codzienne obdarowanie; cieszyć się życiem, pracą, trudem, przeżywać codzienność, jako uczestnictwo w Bożym dziele nieustannego ubogacania świata naszą pracą, dobrocią, miłością itp. W świetle wiary widzi się inaczej i żyje się inaczej, bo wiara to… relacja! Relacja z Tym, którego nie można poznać zmysłami, a Który jest tak bardzo blisko i tak bardzo kocha, że nie ma nic piękniejszego, niż życie z Nim, w Nim i dla Niego.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 01.10.2022

„Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».”

Ten rodzaj naszej metryki w Niebie, dobrze, żeby był cichym zasilaczem naszego serca i umysłu cały czas, bo niekiedy na tej ziemi, to jedyny powód do bycia  radosnym po mimo wszystko.
s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 26.09.2022

Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”.
 Bez urazy, ale kto z nas umie być najmniejszy? Albo raczej kto bardziej od Jezusa? My nawet jeśli tacy staramy się być , to po prostu  zajmujemy tylko sobie właściwe miejsce. A prawdziwie małym, jest tylko Ten, kto w istocie jest z natury Wielki, kto miałby pełne prawo dać nam odczuwać na każdym kroku Swą przewagę, a tego nie robi.
 Mądrością, jest  być zawsze i w każdej sytuacji na sobie właściwym miejscu. Wtedy nie miewa się też już myśli o domniemanej wielkości.
s. Teresa M.

 XXVI Niedziela Zwykła 

 XXVI Niedziela Zwykła 

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama.

(Łk 16, 19-31)

Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli wyraźnie pokazuje, że Bóg staje po stronie tych, którzy cierpią. On jest Tym, który wymierza sprawiedliwość i daje to, czego człowiekowi brakuje. Tak stworzył świat, aby każde Jego dziecko żyło w godziwych warunkach i miało wszystko, czego potrzebuje do godnego życia. Złe używanie dóbr ziemskich, przywiązanie do nich i nadmierne ich gromadzenie, powoduje niesprawiedliwość, w wyniku której jedni cierpią, podczas gdy drudzy mają w nadmiarze. To nie jest wolą Boga i Jego serce cierpi. Pokładanie ufności w dostatku zamyka serce człowieka zarówno na innych, jak i na Boga, czego przykładem jest opis upadku Izraela z powodu dobrobytu. Tak było kiedyś i tak jest dzisiaj.

Jezus w przypowieści ostrzega nas przed takim zamknięciem w egoizmie i samowystarczalności. Dobra ziemskie mogą dawać przyjemność, ale nie zapewnią szczęścia. Tylko Bóg, który jest Panem, potrafi uszczęśliwić na wieki tych, którzy w Nim pokładają nadzieję niezależnie od sytuacji i statusu społecznego.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 24.09.2022

Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”
Chce dziś tylko powiedzieć, że Jezus trwa w tym wydaniu aż do teraz,aż do końca świata! Nie łamie Ci to serca?
s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 19.09.2022

Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą nawet to, co mu się wydaje, że ma”.
Co nas odkleja od rzeczywistości, do tego stopnia, że może nam się wydawać, że coś mamy? To może dotyczyć dosłownie wszystkiego! A zwykle najczęściej dotyczy wiary, Osoby Boga, tego jaki jest , dotyczy miłości, relacji z ludźmi, naszej odwagi, naszych lęków, i prawdy o nas samych.
Zbytnia pewność siebie, powierzchowność ocen, brak czasu na pogłębioną refleksję, brak czasu na modlitwę, brak ciszy i milczenia, ciągły hałas i nieustanne rozmowy, nieustanny pośpiech, niezaspokojone tęsknoty i pragnienia, wszystko to stanowi bardzo podatny grunt, by wyhodować pokaźne złudzenia. Nikt nie jest od nich całkowicie wolny! Dotyczą one w jakimś stopniu każdego!
Ale Jezus mówi jeszcze coś bardziej trudnego, że ten komu wydawało się,że coś ma, nawet i to  mu zabiorą! Co to znaczy? 
Jeśli złudzenie nas karmiło,napędzało do życia, napędzało relacje, napędzało wartość samego siebie , to przyjdzie kiedyś chwila zderzenia z Prawdą i wszystko to , co miało dawać blask, nagle zrobi się ciemne.
Taką naturę ma złudzenie, wydaje się być czymś świetlanym, a w rzeczywistości ujawnia ciemność pustki. Może dlatego Duch Święty podaje nam też dziś ku przestrodze słowa z Ks. Przysłów w pierwszym czytaniu :
Mądrzy dostąpią chwały, udziałem głupich jest hańba.
Proszę Cię Panie nie pozwól mi być głupcem! A jeśli  uznasz,że mi to potrzebne, nie daj mi być głupcem za długo! 
s. Teresa M.

XXV Niedziela Zwykła 

 XXV Niedziela Zwykła 

Pan pochwalił nieuczciwego rządcę…

(Łk 16, 1-13)

Opowiedziana przez Jezusa przypowieść, a zwłaszcza reakcja pana na nieuczciwość rządcy może nas dziwić. Różnie egzegeci tłumaczą nagłą hojność tego, który przez długie lata żerował na krzywdzie podwładnych. Dla mnie bardzo czytelną staje się jedna myśl, która wyłania się z tej przypowieści w kontekście całej liturgii Słowa. Mianowicie chodzi o troskę o biednych i ubogich czyli… postawę miłosierdzia. Biblia mówi, że miłosierdzie odnosi triumf nad sądem, a jałmużna oczyszcza z każdego grzechu. Psalmista wychwala Boga, który podnosi nędzarza i z wyżyn nieba pochyla się nad ubogim. Nieuczciwy rządca ostatecznie okazuje miłosierdzie dłużnikom (pomińmy teraz motyw takiego działania) i za to otrzymuje… miłosierdzie swego pana!

Jezus oczekuje od swoich uczniów miłosierdzia i to wymaganie stawia na pierwszym miejscu. A zatem czyńmy miłosierdzie, aby kiedyś przyjęto nas do wiecznych przybytków.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 17.09.2022

„Ziarnem jest słowo Boże.”

Wyjątkowo nie skupie się na dalszych losach ziarna , którym jest Słowo Boże.
Skupie się na tym, że niestety wszystko co do nas przychodzi oprócz Słowa Bożego, ma również naturę małego ziarna i jakiegoś zasiewu.
Sieją w nas też inni „siewcy” i nie koniecznie jest to szlachetna pszenica tego co wartościowe.
Jeśli myślimy, że nie wielu ma na nas wpływ, to jesteśmy w błędzie! Bo wszystko jakiś wpływ ma!
Więc, staje się bardzo istotne, kto ,ile, w jakim czasie, na jakie sposoby wsiewa się w nasze serca, nasze głowy, wrażliwość i ostatecznie w duszę.Niekiedy potrzeba wielu lat, aby nagle zobaczyć, kto mógł swobodnie siać w nas wartości, na które wcale nie mamy ochoty.Które nam cicho deformowały bycie chłonnym i głodnym  ziaren Bożych.Niekiedy siewcy latami nie wzbudzali w nas podejrzeń i obiekcji.
Nie podlewaj swoją uwagą wszystkiego, bo wszystko ci wyrośnie! Wodę uwagi oszczędzaj na to, co chcesz w sobie zachować na zawsze!
s. Teresa M.

XXIV Niedziela Zwykła

 XXIV Niedziela Zwykła 

Nie potrzebują nawrócenia!

(Łk 15, 1-32)

Zazwyczaj, czytając przypowieści o zagubionej owcy, czy synu marnotrawnym, skupiamy uwagę na scenach odnalezienia i obdarowania miłosierdziem. Przyjrzyjmy się dzisiaj radości Boga, który bardziej cieszy się z nawrócenia jednego grzesznika, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu takich, którzy nawrócenia nie potrzebują… Ale czy to sformułowanie nie zawiera pewnej ironii?… Przyznam sama, że po raz pierwszy odczytałam je w ten sposób. Przecież nie ma na ziemi człowieka, który nie potrzebowałby się nawracać. Nawet ten najbardziej po ludzku święty ma swoje wady i póki żyje musi nad sobą pracować i raz po raz prosić o przebaczenie. Nie ma więc na ziemi ludzi bezgrzesznych, jest za to wielu, którzy za takich się uważają. To oni właśnie są powodem smutku Boga, bo skoro uważają, iż nie potrzebują nawrócenia, nie widzą swojego grzechu, a póki go nie widzą, nie mogą otrzymać zbawienia. Przykładem takich porządnych w swoim mniemaniu jest starszy syn z Ewangelii – całe życie nieszczęśliwy. Czy wzbudza naszą sympatię?… Czy nie sprawia bólu Ojcu?…

Dokąd nie uznamy, że jesteśmy grzeszni, nie będziemy potrzebować Jezusa, bo On przyszedł na ziemię zbawić grzeszników. Dlatego trzeba nam nieustannie stawać w prawdzie i wołać z psalmistą: „Zmiłuj się nade mną Boże i zgładź moją nieprawość”. To wołanie wzrusza serce Ojca , a jego owoce sprawiają, że raduje się całe niebo.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 10.09.2022

„Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je.
Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale”
To właśnie huragany życiowe najwierniej mierzą to co naprawdę nosimy w sercu.To one konsumują nasze owoce,aby się objawiło, czy jesteśmy pełni słodkich fig, czy cierni.Dlatego tak ważne stają się fundamenty życiowe, nasze priorytety i inwestowanie w nie. Można powiedzieć,że wszyscy nieuchronnie zbliżamy się do krańcowej straty, którą będzie godzina naszej śmierci.Kto położył fundament w Jezusie, głęboko wkopywał się w życie wiary, zupełnie inaczej będzie reagował na  straty.
s. Teresa M.