Słowo z Pustelni 21.09.2020 r.

«Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary»

Jest pewna zasada, która przekłada się na nasze bycie miłosiernym lub nie. 
Dopóki nie chcesz sam  zasiadać do stołu ze swoim wewnętrznym łajdakiem, draniem, czy jak tam jeszcze siebie określisz, dopóki sam gorszysz się sobą – dotąd będziesz skąpił szacunku, miłości, zaufania i miłosierdzia innym.
Jaki stosunek masz do swojego wewnętrznego grzesznika, taki masz dla wszystkich. 
Jeśli sobie samemu zabraniasz w jakiejś części na kontakt z Jezusem, pokazujesz Mu się tylko taki ładny, gładki, poukładany, pokazujesz Mu się takim, jakiego sam umiesz siebie jeszcze znieść, to odczuwasz bunt w sercu, za każdym razem, gdy On Ci tylko wspomni przez innych o Twoich wadach. 
s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 19.09.2020 r.

„Wreszcie ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości”

Zatrzymaj Słowo Jezusa w sercu.
Ono zatrzymane, polepsza właśnie jakość „gleby” serca.
Tylko w ziemi, w której coś się bez przerwy dzieje, w sensie przyjmowania w głąb i wzrostu, ta ziemia staje się żyzna.
Każda najlepsza gleba, która jednak stoi odłogiem, traci swoją żywotność.
Zatrzymaj Słowa Jezusa, jak się sercem zatrzymuje słowa Ukochanej Osoby. Powtarzaj je sobie, aby moc w nich ukryta, przenikała Twoje myślenie, czucie i wolę.
Tyle bezwartościowych, pustych słów przechodzi przez nasze uszy, oczy, tyle trujących słów, potrafimy całymi latami nosić w sobie, wierniej niż matka poczęte dziecko, a tymczasem, mamy łaskę czerpać Życie, z każdego Słowa Jezusa, Boga Samego!
Zawsze, do końca życia chyba, będzie głęboko wzruszać mnie fakt, że w ogóle Ktoś taki jak Bóg, chciał przemówić do stworzonego człowieka. A często nie słuchany, nie zniechęcił się , wciąż jeszcze chce się Bogu chcieć do nas mówić. Czy już sam ten fakt, nie czyni serca otwartym, żyznym, złaknionym? Czasami marzymy, o najkrótszej rozmowie z człowiekiem, który z jakiś powodów, jest dla nas ważny, ale pomyśl, Sam Bóg chce z Tobą rozmawiać. I spójrz, nie ma dnia, aby tej świętej czynności względem nas zaprzestał.
Osobiście polecam praktykę zatrzymywania słowa na tak długo, aż odczujesz, że możesz sięgać po więcej. Jeśli miewam takie niedosyty, to wypisuje je sobie na karteczce i mam i noszę w kieszeni, czasem na sercu, czasem na ręce, czasem na stole, czasem pod poduszką, a czasem na cały rok, na drzwi wejściowe. I sycę się do woli. Polecam!

s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 14.09.2020 r.

W pewnym etapie życiowej drogi, Krzyż, wywyższamy  poprzez cierpliwość.

Przejawia się to w milczącej kontemplacji Ukrzyżowanego, która im dłużej trwa, tym bardziej doświadczamy wzmocnienia oraz jak ucisza się hałas wszystkiego co nas poprostu zwyczajnie boli. 
Tego na pewnym etapie drogi uczyli się też Izraelici. Im też wydawało się, że są w śmiertelnej pułapce, a największym niebezpieczeństwem,wcale nie były jadowite węże, jak sądzili, nie okoliczności zewnętrzne, lecz demony, które kąsały ich serca od wewnątrz przez szemranie, złe myśli i właśnie brak cierpliwości. 
Lekarstwem było patrzeć na węża zawieszonego na palu, lekarstwem było zatrzymanie się. Duchowy reset i picie cierpliwości, przez umiejętność czekania w bezruchu, na interwencję Boga, w wolności.
Myślę jeszcze, dlaczego wąż był miedziany? Oczywiście ten rodzaj metalu już wtedy był znany i ceniony, technicznie nic więc w tym nadzwyczajnego. Ale mnie ta myśl nie daje spokoju. 
Miedź ma dwie wspaniałe właściwości, których nie mają pozostałe metale. Po pierwsze jest doskonałym przewodnikiem ciepła, a po drugie wyjątkowo dobrze łączy się z innymi metalami, dodając im szlachetności i wzmacnia ich trwałość. Jak to się ma do węża i Ukrzyżowanego?
Wąż jest prototypem Jezusa, który  miał na Krzyżu pokonać węża. 
Nikt tak nie przewodzi nam ciepła Boskiej Miłości, Żaru Ojca, jak Jezus w Tajemnicy Krzyża i Zmartwychwstania.
Nikt też nie potrafi i nie ma takiej mocy, łączyć w sobie i z sobą dwie różne natury, Boską i ludzką. Nikt tak nie potrafi uszlachetnić i wzmocnić naszego serca, jak On.Wiec nasze kruche serce niczym aluminium, łączy się z miedzianym Sercem Ukrzyżowanego i Tajemnica Krzyża ma moc utopić naszą kruchość w swojej mocy. 
Nikt też nie potrafi zjednoczyć narody, bez Ukrzyżowanego i poza Nim. 
Tak czytam dziś miedź, symbol Boskiej natury Jezusa. 
Wpatrujmy się w Niego, niech Go wywyższa nasza cicha, pokorna cierpliwość! 
Niech nas czyni „z miedzi”! 

s. Teresa M

Słowo z Pustelni 12.09.2020 r.

Według słów Jezusa, jeśli naprawdę chcesz poznać drugiego człowieka, to dobrze się wsłuchaj w jego słowa, w to co mówi, bo ” z obfitości serca, mówią usta”.

Jeśli jednak pięknie przemawia, ale czynami temu przeczy, masz kolejne, mądre kryterium rozeznawania duchowego, bo mówi Jezus, ” po owocach ich poznacie” oraz ” po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo”.

Te kryteria są tak naprawdę proste, tylko, aby uczciwie je zobaczyć, samemu trzeba być dobrym drzewem i dobre owoce rodzić. Inaczej każde rozeznanie, będzie tylko krzywdą czynioną drugiemu. A tego chyba nie chcemy, prawda?

Dlatego za Świętym Pawłem, z Listu do Kolosan zawołam : „zapuście korzenie w Chrystusie „.

Jedyna gwarancja bycia dobrym drzewem, oraz nie krzywdzenia innych, czy to słowem, czy czynem. 

s. Teresa M.

„DNI SKUPIENIA czas rozpocząć! Warszawa zaprasza!

„DNI SKUPIENIA czas rozpocząć! 🙂
Z wielką radością i otwartością zapraszamy dziewczęta 15+ na nasze siostrzane dni skupienia, w których zanurzać się będziemy
w Bożej Miłości i ładować akumulatory na zbliżający się rok szkolny. Wszelkie informacje zamieszczone są na plakacie.
z darem modlitwy Siostry Franciszkanki Rodziny Maryi
Prowincja Niepokalanej – Warszawska”
I jeszcze dodatkowe informacje:
SZCZEGÓŁY: Start: 25 września 16.00, Koniec: 27 września:11.00
MIEJSCE: Dom Prowincjalny ul. Hoża 53 Warszawa
ORGANIZATOR: s. Irena, s. Ola, tel: 500122118, 503682112,

XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA

13.09.2020 XXIV Niedziela Zwykła

Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą?…”

(Mt 18, 21-35)

Przebaczenie, które tak trudno przychodzi człowiekowi, dla Boga jest naturalnym odruchem serca. Miłość Ojca Niebieskiego nie stawia granic Miłosierdziu, ale zawsze jest gotowa otworzyć ramiona dla skruszonego grzesznika. Nasza ludzka miłość przeciwnie – wciąż liczy, rozlicza, stawia warunki, wymagania, a przez to unicestwia samą siebie.

Wszechmoc Boga najpiękniej wyraża się w przebaczeniu. Nikt z nas nie musi się obawiać, że tego przebaczenia nie otrzyma, bo Pan rozdaje je bardzo hojnie. A od nas oczekuje tylko, byśmy czynili podobnie, jak On!

s. Agnieszka B.

XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

6.09.2020 XXIII Niedziela Zwykła

Pozyskasz swego brata.”  (Mt 18, 15-20)

Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli kładzie mocny nacisk na obowiązek upominania. Dlaczego Bogu tak bardzo zależy, abyśmy usłyszeli o tym chrześcijańskim zadaniu i wypełniali je?… Ponieważ owocem upomnienia ma być pozyskanie człowieka dla Pana, a więc dla Królestwa Bożego. Bóg chce, abyśmy upominając, mieli na względzie nie upokorzenie drugiego człowieka, ale pozyskanie go dla Pana. Ojciec Niebieski w miłość do swoich dzieci wpisał również upomnienie, jako akt troski o zbawienie człowieka. On Stwórca pierwszy upomina – zawsze nadzwyczaj delikatnie i z wyczuciem, i podobnej postawy pragnie nauczyć i nas.

Tak więc każde Jego dziecko wezwane jest do powstrzymania bliźniego od zła z całą miłością i troską o jego duszę. Nikt z nas od tego obowiązku wymigać się nie może. Jeżeli jednak w Twoim sercu nie ma miłości, ale zarozumiałość, pycha i złośliwość, nie upominaj, bo w ten sposób nie pozyskasz brata dla Pana. W skrusze serca najpierw sam przyjmij upomnienie, z jakim Bóg zwraca się dzisiaj do Ciebie.

s. Agnieszka B.

Dni skupienia dla dziewcząt – Poznań czeka!

Wierzę! To znaczy?

Jeśli chcesz poszukać odpowiedzi na to pytanie, to wiemy gdzie możesz ją znaleźć…

 

Serdecznie zapraszamy na weekendowe dni skupienia dla dziewcząt – 15+ 😉

Poznań czeka!

Szczegóły na plakacie i pod numerem telefonu: 698 453 446 – s. Barbara

Słowo z pustelni 07.09.2020 r.

„śledzili Go”…

A przecież byli w synagodze!!!W miejscu świętym! 
Czyli w dzisiejszej naszej Kaplicy, może zakonnej? W Kościele, może parafialnym?
Fakt, że ktoś uczestniczy w modlitwach, w brewiarzu, w różańcu, ba, we Mszy Świętej, naprawdę jeszcze NIC , nie znaczy! 
Bo może jest tam, jakby go w ogóle nie było, może zużywa całą swoją uwagę na śledzenie brata czy siostry, może należy do przykładnego zakonnika, zakonnicy, parafianina, ale w myślach, cały czas przerabia życie innych? 
W sumie Jezus uzdrawia aż i tylko jedną wyschłą rękę tego chorego biedaka. Skamieniałe serca pobożnych i „lepiej” wiedzących, pozostały nie tkniete łaską! Wyschłe serca i umysły z pychy! 
Niech to wystarczy. 
s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 05.09.2020 r.

„Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie”. 

Pozwól mi proszę, zadać Tobie w pokorze serca, tylko jedno pytanie.

Znasz  dobrze Pismo Święte?

Bo to stwierdzenie Jezusa :” nawet tego nie czytaliście” , obawiam się, że nas też dotyczy.

I nie chodzi o przeczytanie całego Pisma Świętego „od deski do deski”. Znam z imienia osoby, które mają to za sobą już kilkakrotnie. I nadal się nie wczytali, nadal nie wsłuchali sercem.Ten ” wyczyn”, nie ma nic wspólnego z umiejętnością czytania ze zrozumieniem. 

Po prostu dołóżmy starań. 

s. Teresa M.