13 Niedziela Zwykła

Kto straci swe życie z Mego powodu, ten je znajdzie.”

(Mt 10, 37-42)

Ostatni czas bardzo skoncentrował ludzkość na trosce o zdrowie i życie. Doświadczyliśmy, jak ono jest kruche i jak ogromnie dużo wysiłku kosztuje jego chronienie i ratowanie. Tymczasem dzisiaj Jezus mówi o konieczności tracenia życia doczesnego, aby zyskać wieczne. Przypomina o nietrwałości i bezwartościowości tego, o co tak bardzo na ziemi zabiegamy. Jego słowa mogą budzić zdziwienie, gorszyć, a przecież są DOBRĄ NOWINĄ.

O co zatem chodzi?… Pan przypomina, że zostaliśmy zaproszeni do czegoś znacznie większego, niż życie na ziemi; że to, co Bóg dla nas przygotował, jest warte najwyższych poświęceń; że każdy trud i wyrzeczenie, związane z wiernością Bogu, ma nieskończoną wartość. Pomyślmy zatem, czy troski doczesne nie przysłaniają nam walki o zbawienie?… Czy lęk przed utratą zdrowia i życia nie jest w nas większy, niż troska o życie wieczne?… Czy nasze ziemskie relacje nie odciągają nas od relacji z Bogiem?… Czy jakość naszego życia na ziemi zapewni nam wieczne przebywanie z Panem?… I na koniec zapytajmy siebie: jak ważne jest dla nas karmienie się Jezusem w Eucharystii – Chlebem życia?… Czy podejmujemy wysiłek, aby po ten życiodajny Pokarm pójść?…

S. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 27.06.2020 r.

„On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił.”
Nie skupie się ani na setniku, ani na teściowej Szymona.Skupie się na Samym Jezusie.SŁOWEM wypędzał złe duchy!Nie zmienił metody. Nadal Jego Słowo ma moc!Ale, żeby dar Jego Słowa dotykał, przemieniał, musi być w naszej wysokiej cenie, i wymaga od nas czułej ” pielęgnacji” duchowej niczym dziecko.Przyjmuj codziennie Słowo Jezusa, pielęgnuj je. To nic, że Ono czasami nic Ci nie mówi. Dziecko też nie zawsze chce mówić, ale zawsze chce być blisko, chce być! Czasami tylko wtulać się w serce. Pozwól , aby Słowo Jezusa cicho wtulało się we wszystko co Twoje, cicho zmieniało Twój sposób myślenia, czucia i działania. Słowo Jezusa nie zawsze zaraz chce cudami rzucać.Ono chce być poprostu takie Twoje! Zżyte z Twoim umysłem, pamięcią.Jest pewne, że złe duchy Słowa Jezusa muszą słuchać, muszą być mu posłuszne. Bądź w swoim umiłowaniu Słowa Jezusa, bardzo przykry dla złego.

s. Teresa M.

Wieczyste „TAK”

W najbliższą sobotę – 27 czerwca, w święto Matki Bożej Nieustającej Pomocy, w bazylice na Jasnej Górze, cztery Siostry Franciszkanki Rodziny Maryi oddadzą się umiłowanemu nade wszystko Bogu w profesji wieczystej, ślubując na zawsze czystość, ubóstwo i posłuszeństwo…

Profesja wieczysta kończy okres formacji czasowej i wiąże na stałe z Rodziną Zakonną zapraszając tym samym w głąb realizacji rad ewangelicznych i charyzmatu zakonnego.

Miłość do Boga, drugiego człowieka i Kościoła jest motywacją do wypowiedzenia słów: Na cześć i chwałę Trójcy Przenajświętszej, dziękując Bogu za nieoceniony dar powołania zakonnego….

Ogarniamy nasze Siostry swoją modlitwą i prosimy, by moc Świętego Ducha Miłości rozpalała ich serca. Niech wsparcie Najświętszej Maryi Panny, św. Ojca Franciszka oraz Ojca Założyciela św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego towarzyszy im w gorliwej i wiernej realizacji konsekracji zakonnej.

Słowo z Pustelni 22.06.2020 r.

Nie jesteśmy dostatecznie sprawiedliwi, aby i nasze sądy takimi były.Zawsze możemy się pomylić, być stronniczymi i nie ogarniać jednak wieloaspektowości danej sprawy, czynu, zachowania, postawy, czy wyboru drugiego człowieka.. Dostatecznie sprawiedliwym jest tylko Bóg, łatwo więc zrozumieć, że tylko Jego osąd będzie zawsze słuszny.Co znaczy również, że dobieramy się do drzazgi w oku brata, a belki we własnym nie widzimy?Drzazga to jakby  mała tkanka drzewa, malutki element całości.Zatem Jezus próbuje obrazowo powiedzieć:jeszcze nie odkryłeś w sobie całego złoża własnych słabości, wad i przywar, a ta jedna w innym człowieku, tak cię uwiera.Poznaj swoje złoża nędzy, a znieczulisz się raz na zawsze na cokolwiek w innych.Podobno trudne sprawy Grecy czasami osądzali po ciemku.Aby nie widzieć twarzy oskarżonego i odnosić się wyłącznie do faktów.To jest jakiś sposób.Jeśli musisz, zauważaj  suche fakty, ale już ich nie interpretuj.Czasami jedynym skutecznym lekarstwem, by wyleczyć kogoś z tego nawyku jest bolesne doświadczenie bycia samemu osądzonym niesłusznie i krzywdząco. 

s. Teresa M.

Poznań – Rekolekcje rozeznania dla dziewcząt!

Serdecznie zapraszamy dziewczęta na rekolekcje powołaniowe – ROZEZNAĆ PLAN BOGA.

17-20.07.2020 r. poznań, ul. Niegolewskich 23.

Szczegóły na plakacie!

Czekamy na Ciebie!

Słowo na 20.06.2020 -Wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi

„A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.”

Św.Jan Apostoł wypowiedział zdanie, które najbardziej mi pasuje by oddać bogactwo wspomnień, spraw i Tajemnic, jakie zachowała w swym Niepokalanym Sercu Maryja.Powiedział : „Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać.”

Serce Maryi jest z całą pewnością tą Księgą, w której zapisano  wszystko! Wierzę,że  w tym Sercu Duch Święty zapisał całe dzieje ludzkości, od początku ,aż do końca.Dlatego jeśli ma przyjść zwycięstwo przyjdzie przez Niepokalane Serce Maryi.

Dzisiejsza perykopa świadczy o tym, że i to Niepokalane Serce, wydawał Bóg na liczne próby i doświadczenia, nie od razu jasne i zrozumiałe.

Jednakże w sercu Maryi Bóg mógł spokojnie pisać, ryć jak na nowych tablicach przymierza. Nie wzbraniała się przed niczym.Zaufanie i otwartość, nie szczędziły Jej niepodzianek okraszonych bólem i łzami.

Serce Maryi nie tylko było pierwszym łonem, gdzie się Słowo Ojca poczęło.Było też pierwszym Ołtarzem ofiarnym, na którym Ojciec jak Abraham na stosie składał z miłością Swego Jedynego Syna.Czyni to również Maryja od pocżęcia Jezusa,aż po teraźniejszość.Gdzie jest Ołtarz ofiarny, gdzie tabernakulum, tam jest Jej Macierzyńskie, Eucharystyczne Serce.

To Serce żyło habitualną Adoracją i Uwielbieniem, co nie jest równoznaczne wcale z nieustannym poznaniem.Ono wsączało się powoli, jak Wschodzące Słońce, które nie pojawia się gwałtownie.Światłość narasta i tak było z poznaniem w Sercu Niepokalanym.

Ktoś kiedyś napisał pięknie,że Serce Maryi jest piątą Ewangelią. Może nie zapisaną,ale jakże wiarygodną.

To Serce zna ból zagubienia Jezusa, zna ból poszukiwań, zna ból kochania…

Zna ból tęsknoty… 

Maryjo, przez płomień miłości Twojego Niepokalanego Serca, na którym spoczywa upodobanie Ojca,proszę niech nasze serca nie stygną! Niech rozpala je Twój żar Ducha, abyśmy ufnie przekraczali miarę naszych pojęć, miarę naszych pragnień i miarę naszych wysiłków.

Z Tobą niech znajdujemy Jezusa, całego zanurzonego w sprawach Ojca.A gdy trzeba zadaj nam pytanie, które postawi nas do pionu,żebyśmy się posłusznie Tobie pozwalali prowadzić.Amen.

s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 19.06.2020 r.

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
„ten, komu Syn zechce objawić”
Tobie  zechciał objawić Miłość, dar Ojca, Tobie objawił Swoje Serce, abyś nigdy nie zwątpił, że od Wcielenia, Bóg w Jezusie ma ludzkie serce! Cud!I rzecz jasna nie o mięsień tylko chodzi, lecz o całą prawdę i głębię tego, co do serca przynależy.Jezus, a w Nim Sam Bóg posiada bogaty wachlarz emocji, uczuć.I choć doskonale uporządkowanych i poddanych Bóstwu, nie przestaje być aktywny i żyjący w tej czułej sferze.Dlaczego Jezus wyakcentował serce?Bo czym się cały stał w dziele zbawienia dla ludzkości, tym organicznie jest serce w każdym z nas. Jezus przejął wszystkie funkcje życiowe serca duchowego. Jest duchowym Sercem Kościoła i duchowym Sercem każdej duszy. Twojej i mojej. Łatwo pojąć analogię, w którą nas wprowadza już od momentu, kiedy to Ukochane serce zaczęło bić pod Sercem Maryi Niepokalanej.Już wtedy biło dla Twego i mojego NOWEGO ŻYCIA.Uwielbiam Cię Serce Jezusa, Uwielbiam Cię Jezu, bo cały jesteś jak wyjęte serce z piersi Ojca dla ratowania swych dzieci. Uwielbiam Cię bijące Serce Jezusa we wszystkich tabernakulach całego świata!Żyj w nas! Bo Sam powiedziałeś: ” odbiorę wam serce kamienne u dam wam serce z CIAŁA”

s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 15.06.2020 r.

 ” A Ja wam powiadam, nie stawiajcie oporu Złemu” Mt 5,39″

Człowiek, który jest gotów walczyć o swe prawa aż do śmierci, w Kościele czy poza nim, jest bardzo daleki od chrześcijańskiej drogi życia”. Barcley

Ciarki przeszły mi po plecach.

Niestety. Mamy w Kościele coraz więcej ludzi dochodzących SWYCH PRAW, NIŻ SWOICH OBOWIĄZKÓW. I to też jest logika ząb za ząb .I to też jest formą odwetu, forma stawiania OPORU ZŁEMU. Z daleka może, ale  obserwuje to niepokojące zjawisko i tendencję w  myśleniu.W wielu środowiskach, całkiem pobożnych i Bogu oddanych.”Udowodnię ci!”, ” Karma wraca”, palec środkowy i co tam jeszcze…dużo tych brudnych przejawów odpłacania złem na zło.Tylko, że to niewiele ma wspólnego z Jezusem! Może mylimy już od dawna opór z zachowaniem serca wolnym od Złego? Trudno nie wspomnieć Błogosławionego Księdza Jerzego i jego wręcz życiowego motta:” ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ”. Dlaczego? Ponieważ tylko dobrem je pokonasz i nie dasz się ZŁEMU SPROWOKOWAĆ! Czy to łatwe? Szalenie trudne, wręcz wymaga nie rzadko, a prawie zawsze heroizmu! Przykłady Jezusa są grube. W sumie na co dzień nie wielu z nas dostanie w twarz, ale bywa, że spoliczkują nas słowem, obmową, potwarzą i pozbawią prawa do dobrej opinii. Ile wtedy słów się wyrywa, ile zostaje i rozsadza nas od środka, niczym gorąca lawa. Nie warto! Płaszcz i przebyta droga, to także głębokie symbole naszej tożsamości, naszej wolności. Najlepiej w cichości serca podpatrywać Jezusa. Męka, którą przeżył, procesy sądowe, szyderstwa żołnierzy, to wszystko przechodził jak łagodny Baranek. Powiedz teraz współczesnemu człowiekowi, żeby spróbował tak przechodzić choćby niektóre swoje życiowe sytuacje! Oj!…Zaraz poczujesz na sobie wyziewy buntu! Nie wchodź w zaczepki Złego! Nie daj się prowokować! Bądź nudny dla zadziornych.

s. Teresa M.

XI NIEDZIELA ZWYKŁA

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił
robotników na swoje żniwo”. Mt 9,37-38

Jezus te słowa kiedyś w Ziemi Świętej wypowiedział do swych uczniów. I dzisiaj wypowiada je do swych uczniów, do chrześcijan, do nas. Nasze rodziny, wspólnoty są Ziemią Wybraną przez Pana żniwa. Tak jak kiedyś i dzisiaj Jezus nie pozostaje obojętny na zaistniałą sytuację. Widzi znękanych, porzuconych, którzy nie mają pasterza. Wybiera i „wyprawia” robotników aby żadna owca nie zginęła. Prośmy więc Pana żniwa.
Żniwo nadal jest wielkie, choć Dobra Nowina głoszona jest od 2000 lat. Robotników nadal mało. CHWAŁA PANU za ODWAŻNYCH, których Pan przywołuje i posyła DLA JEGO IMIENIA na krańce świata.
Sam ich wybiera, bo chce. Sam ich ratuje, bo chce. Sam ich uświęca i prowadzi. Ewangelia na XI Niedzielę w okresie zwykłym kończy się słowami „Darmo
otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). Są to słowa wypowiedziane przez Jezusa, gdy wysłał apostołów do szerzenia Ewangelii, aby Jego Królestwo było propagowane przez gesty bezinteresownej miłości. Stać Cię Bracie, Siostro na jeden gest bezinteresownej miłości?
Dzisiaj?

s. Bożena S.

Słowo z Pustelni 13.06.2020 r.

„A co nadto jest, od złego pochodzi”Aby być wiarygodnym i przekonywującym dla innych, nie trzeba się uciekać zaraz do przysięgania, do wielomówstwa, czy wręcz słowotoku.W mentalności wschodniej chyba było to dość częste, stało się pustym nawykiem, kokieterią słowną.U nas chyba mniej ten zwyczaj funkcjonuje.Ale z całą pewnością dotyka nas powszechne nadużywanie tego co Jezus określa „nadto”. Mówimy za dużo.Za mało dyscyplinujemy swoje wypowiedzi.Spróbuj każdego dnia powiedzieć o jedno słowo mniej, wkrótce stanie się to Twoją potrzebą, nawykiem i nawet się nie obejrzysz i spostrzeżesz, jak Twój umysł i serce są o dziwo czystsze!Bardzo często powściągając mowę, oczyścisz głęboko ukryte intencje i potrzeby  swego ego.

s. Teresa M.