Kurs Filip

W dniach 4 – 6 listopada w Poznaniu odbyła się kolejna edycja rekolekcji ewangelizacyjnych – kurs Filip. Wzięły w nim udział dwadzieścia trzy osoby z różnych stron Polski. Uczestnicy z entuzjazmem przyjęli wszystkie niespodzianki, które w tym czasie przygotował im Jezus i z pełną ufnością i gotowością powrócili do swoich domów, by w mocy Ducha Świętego kroczyć drogami Ewangelii, realizując wezwanie do głoszenia Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym.

20161106_131141

Pielgrzymka Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

W sobotę 12 listopada odbyła się trzecia pielgrzymka Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Pielgrzymka zgromadziła dużą liczbę Sióstr, na czele z Matką Generalną, Siostrą Wikarią oraz Matkami Prowincjalnymi trzech polskich Prowincji. Obecni byli także przyjaciele Zgromadzenia, współpracownicy i podopieczni Sióstr. Spotkanie rozpoczęło się uroczystym odśpiewaniem akatystu ku czci św. Józefa. Następnie miejsce miała krótka inscenizacja przygotowana przez siostry aspirantki. Mszy Świętej o godz. 12.00 przewodniczył. ks. bp Łukasz Buzun, a współkoncelebransami byli m.in.: ks. prof. Antoni Swoboda z Poznania oraz ks. kan. Krzysztof Ordziniak z Mikstatu. Na zakończenie Eucharystii Matka Generalna wraz z zebranymi Siostrami odmówiły Akt zawierzenia św. Józefowi. Po wspólnej modlitwie wszyscy zebrani udali się na poczęstunek do Domu Pielgrzyma, gdzie miało miejsce dalsze świętowanie.

IMG_0005 IMG_0009 IMG_0011 IMG_0017 IMG_0024
siostryFranciszkanki03 siostryFranciszkanki42siostryFranciszkanki16

33 Niedziela Zwykła

Komentarz do Ewangelii na 33 niedzielę zwykłą,

13.11.2016r.: Łk 21, 5-19

Pytanie kiedy nastąpi koniec i jaki będzie jego znak, wraca jak fala przypływu i niepokoi kolejne pokolenia. Chcemy wiedzeć, chcemy być na bieżąco, chcemy być poinformowani o wszystkim. Czy tym razem chodzi nam jednak o coś więcej niż o zwykłe zaspokojenie ciekawości i ów dreszczyk sensacji, który nęci tak wielu? Mam poważne wątpliwości. Jezus odpowiada inaczej, niż byśmy sobie tego życzyli, to znaczy dalece głębiej. Jego odpowieź jest odpowiedzią na nie zadane pytanie o sens wszystkiego – już tu i teraz. Bo przecież nie idzie o kres, ale o cel, czyli o Królestwo, które już jest. Gdzie? „Pośród was”. Jego istnienie wykuwa się w nieustannej walce dobra ze złem, a jego potwierdzeniem nie będzie i nie jest nic innego, jak życie uczniów. Twoje i moje życie – w całej swej niezwyczajnej i nieoczywistej zwyczajności (nawet w sytuacjach ekstremalnie trudnych).

s.A.Z.

32 Niedziela Zwykła

  1. 11. 2016 XXXII Niedziela Zwykła Rok C

„Dzieci tego świata.”
(Łk 20, 27-38)

            Żyjemy w świecie i pochłaniają nas jego sprawy, zmartwienia, problemy, niepokoje od tych najbardziej prozaicznych, aż po wielkie egzystencjalne pytania. W dzisiejszym Słowie Jezus przestrzega, abyśmy w tej codziennej krzątaninie wokół naglących spraw tego życia nie zagubili istoty istnienia, jaką jest powołanie do życia wiecznego z Bogiem.

Jak bardzo różni się to życie od naszej ziemskiej egzystencji, świadczy przytoczona dzisiaj rozmowa Jezusa z saduceuszami. I nam również trudno to pojąć. Myślę, że gdybyśmy zdawali sobie sprawę z wielkości szczęścia, jakie przygotował dla nas Bóg, hierarchia naszych trosk bardzo by się zmieniła. Ale i tak warto już teraz zawalczyć o miejsce dla Boga i Jego spraw w naszym życiu, aby przez Boży styl życia okazać się godnym udziału w zmartwychwstaniu.

s. Agnieszka B.

31 Niedziela Zwykła

31. Niedziela zwykła Łk 19, 1-10
,,Pośpiesz się, bo dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.’’

Zacheusz – jako zwierzchnik celników nie cieszy się zbytnią sympatią wśród ludu. Jego sposób postępowania budzi u innych niechęć i dystans. W oczach tłumu jest na skreślonej pozycji. Chce on jednak zobaczyć Jezusa, kim On jest. Zacheusz zna swoją małość- wszystkie braki, przyziemne ograniczenia, grzechy i ukrywa się na sykomorze. I oto niczym biblijny Adam schowany w zaroślach, zostaje wywołany przez Jezusa po imieniu.
,, Zacheuszu, zejdź! Pośpiesz się, bo dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.’’ I co robi Zacheusz? Biegnie szybko i przyjmuje Go z radością. Z jak wielką miłością musiał spojrzeć Jezus na serce Zacheusza, skoro ten z pośpiechem otwiera Mu drzwi swego domu i zaprasza do siebie. Jezus daje się poznać jako, Ten, który zna, szuka i znajduje, wzywa i przychodzi do tych, którzy pragną. To On uzdrawia i wyzwala, pomaga by stanąć na nowo – zbawia. Czy pragnę spotkać dziś Jezusa? Jego miłość nie pozwala czekać. Doświadczenie dobroci Boga, Jego łaska jest w stanie przemienić najbardziej zatwardziałe serce grzesznika. Potrzeba mi tylko zrobić pierwszy krok, chcieć i wyjść naprzeciw Jezusowi. Dziś! Jak zatem zatroszczę się o moją relację z Jezusem?
s. Bernadetta J.

30 Niedziela Zwykła

     Komentarz do Ewangelii na 30 Niedzielę Zwykłą

Jesteś wobec Boga faryzeuszem czy celnikiem? Jesteś sprawiedliwy czy grzeszny? Spojrzyj na siebie w prawdzie i w pokorze. Błagaj o litość Miłosiernego Boga bowiem Jego Miłosierdzie jest darem usprawiedliwienia. Jest światłem, które ukaże ile w Tobie słów a ile Miłości. Ile gadania a ile szczerości. Wszystko co mogę, to moja bezcenna ufność, zanurzona w ufność Kościoła. Panie naucz nas pokory względem Ciebie, innych ludzi i siebie samego.  Dokonaj wszystkiego we mnie… Jezusie  Synu Dawida ulituj się nade mną. Wejdź do mojego domu  modlitwy. Amen!

s. Lucyna R.

Dni skupienia w Poznaniu

Serdecznie zapraszamy dziewczeta /15+/ na dni skupienia w Poznaniu

30.09.- 02.10.2016 r.

Czekamy na Ciebie!

Szczegóły w zakładce – rekolekcje.

s. Marta

Rekolelkcje dla dziewcząt w Bachórcu

Serdecznie zapraszamy dziewczeta na dzień skupienia do Bachórca.

Czekamy na Ciebie 7 -9.10.2016 r,

 Poczatek spotkania w piatek o godz. 18.00, zakończenie w niedzielę wspólnym śniadaniem.

Szczegóły w zakładce rekolekcje.

s. Dorota

25 Niedziela Zwykła

18 WRZEŚNIA 2016
XXV Niedziela Zwykła, rok C

Komentarz do Ewangelii wg św. Łukasza 16, 1-13

 

Jakże mi łatwo czasem w uniesieniu duszy na modlitwie obiecywać Panu wielkie rzeczy! A jakże trudno mi potem w codzienności dochować wierności w małych sprawach. A właśnie świętość polega nie na wielkich deklaracjach, lecz na cichej, wytrwałej wierności każdego dnia w każdej chwili.

Dlatego proszę Cię, Panie, nigdy nie dopuść, abym miała źle rozporządzać darami, jakich mi udzielasz. Spraw, abym mądrze i roztropnie korzystała z darów i talentów, jakimi mnie obdarzyłeś. Pragnę, aby każdy mój oddech, każde uderzenie serca wyznawało Ciebie jako mojego Jedynego Pana i Zbawiciela. Chcę być Twoja, tylko twoja i niczyja więcej. Spraw, abym słuchała i kochała jedynie Ciebie i to w każdej, nawet najdrobniejszej sprawie…

s. Magdalena W.

24 Niedziela Zwykła

XXIV Niedziela Zwykła

 

Na progu domu Ojca

Kolejny raz Ojciec wychodzi dziś nam naprzeciw. Szuka tych, którzy zginęli. Odkrywa przed nami sekret swej radości. Jest nim powrót do domu Jego dzieci, które poginęły, próbując żyć według własnych pomysłów. Niestety doprowadzają one do tego, że wplątują się w ciernie grzechów, wpadają w ciemne zakamarki własnego egoizmu czy marnują swe zdolności i siły, będąc bogaczami, żyją jak biedacy.

Jednym z bohaterów, który zapomina, że mieszka w posiadłości Ojca jest starszy syn. Haruje od rana do wieczora w polu, ale nic z tego nie ma. Pilnie zaś śledzi losy młodszego brata i buduje w sobie zazdrość, żal, poczucie skrzywdzenia przez ojca, bo w jego mniemaniu nie może korzystać z jego dóbr.

Gdy wraca młodszy syn i ojciec przygotowuje dla niego ucztę, starszy syn, wróciwszy z pola i dowiedziawszy się o przyczynie wesela w domu, nie chce wejść do środka. Tak jak do młodszego, tak i do niego wychodzi ojciec, pozwalając, by ten wyrzucił przed nim cały swój ból i żal, który niekoniecznie musi być słuszny. Dobry Ojciec, chce znać nasz ból, choćby i ten wypływający z naszego egoizmu, zaślepienia. Ten moment otwarcia serca jest potrzebny, by usłyszeć i zobaczyć, że Bóg oferuje znacznie więcej niż sama pragnę dla siebie.

Któregoś razu, gdy jak starszy syn żaliłam się mojemu Niebieskiemu Tacie, popłakując sobie z bólu i żalu, usłyszałam pytanie: „Co robisz z dzieckiem, które płacze?” Zdziwiłam się, ale weszłam w tę wewnętrzną rozmowę, tłumacząc, że biorę je na kolana, przytulam, staram się pocieszyć, zaangażować w pracę, pokazać, że jest ważne itd.
Gdy skończyłam, zauważyłam, że przestałam płakać, ból się wyciszył i mogłam usłyszeć odpowiedź Ojca: „To samo chcę zrobić dla ciebie”. Przekroczyło to moje wyobrażenie
i pragnienie. Czym jest moja pociecha i przytulenie wobec tak ogromnej miłości Ojca?

Jest On wspaniałym Tatą, który chce nas odrywać od samych siebie, byśmy nie byli zajęci wyłącznie swoimi bólami, żalami. On chce je przyjąć, w zamian za swoje Ojcowskie przytulenie. To, co ja nieumiejętnie robię wobec płaczącego dziecka, On w doskonały sposób robi dla mnie. To samo chce uczynić dla Ciebie, dlatego czeka aż przestaniesz w sobie nosić swoje żale i złości, a oddasz je Jemu i na Nim je wypłaczesz. W ten sposób przekraczasz próg domu Ojca i wchodzisz w Jego wesele.

s. Bogusława