XXVIII Niedziela Zwykła

Komentując i rozważając dzisiejszy fragment Ewangelii, nie mogę nie popatrzeć na niego w świetle rozeznawania mojej drogi życiowej i powołania. Właśnie to słowo, ta historia młodzieńca, który stawia tak fundamentalne pytanie Jezusowi, a właściwie odpowiedź Jezusa: „idź, sprzedaj, co masz.(…) Potem przyjdź i chodź za Mną” – właśnie te słowa stały się dla mnie ostatecznym impulsem wyboru życia zakonnego.
Doświadczyłam na własnej skórze, że „żywe jest Słowo Boże i skuteczne”.

Ale ta ewangeliczna historia nie jest skierowana jedynie do rozeznajacych swoje powołanie. Każdy z nas może być tym młodzieńcem. Każdy z nas pyta o sens i cel swojego życia. Każdy ma rozterki z tym związane. Myślę też, że każdy boi się zostawiać bezpieczne, materialne czy ludzkie powiązania. Coś co jest naszą strefą komfortu.

Pamiętajmy, że nasz Bóg jest Bogiem obietnicy. Jego Słowo nie zawodzi. Doświadczam tego każdego dnia, na każdym kroku.
Obfitość. Choć nieraz wśród prześladowań.

Pozwólmy Jezusowi spojrzeć na siebie z miłością. Wybór drogi życia z Nim, w ostatecznym rozrachunku, zawsze się nam „opłaci”. Zawsze wyjdziemy „na plus”. Tym „plusem” jest życie wieczne – najwyższa wartość.  

Możesz również polubić…