Słowo z Pustelni 15.08.2022

Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Co roku, wyjątkowo cieszymy się Liturgicznym Wywyższeniem Maryi, w Tajemnicy Jej Wniebowzięcia.
Bóg wie, komu może dać wszystko i bez granic, wie, kto  nie zapadnie się i nie zatraci w swoim byciu obdarowanym, ale wykorzysta tę łaskę dla innych. 
Maryi można nieustannie wciąż dawać, nigdy niczego nie przypisze sobie, nigdy nie straci solidarności z żadnym z ludzi.
Wszyscy chętnie Ją oglądamy w Niebie, ale śmiem podejrzewać, że Ona tam usiedzieć nie może, jest nieustannie zaangażowana w nasze sprawy. Zresztą jest w tym podobna do Samego Boga. Bóg i Maryja są nieustannie DLA NAS! 
Tajemnica Wniebowzięcia, ma nam przypominać inny wymiar życia, który jest dla wszystkich,t ylko od każdego indywidualnie już zależy, w jaki wymiar zmierza. Chwała Nieba tak naprawdę nieustannie koło nas „tańczy” w służbie. Na razie tego nie widzimy i nie czujemy, jak jesteśmy 24 h na dobę pielęgnowani.Nastąpi taki dzień, w którym każdy z nas zostanie wzięty i to tam, gdzie stawiał kroki całe życie.
s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 13.08.2022

„Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie;
 
Pomyśl o swoim dziecku wewnętrznym, które w sobie nosisz i dopuść je do głosu, dopuść je do Jezusa. Pozwól mu zaistnieć i być sobą.Ono w Tobie jest., nawet jeśli jesteś już dorosłym człowiekiem. Osoby, które wyparły swoje dziecko, nie potrafią też do końca być dojrzewającym dorosłym człowiekiem, ,a co najważniejsze, nie spotykają się z Jezusem do końca w prawdzie.
s. Teresa M.

XX Niedziela Zwykła

XX Niedziela Zwykła 

Przyszedłem ogień rzucić na ziemię.

(Łk 12, 49-53 )

W dzisiejszym Słowie Jezus odkrywa przed nami pragnienia swego serca. Mówi, że pragnie, aby zapłonął na ziemi ogień. Pragnie tego, aż po nieustanne odczuwanie udręki. Mówi też bardzo trudne słowa o rozłamie wśród najbliższych, który ma nastąpić z Jego powodu wbrew oczekiwaniom wielu. O co więc chodzi?

Wydaje mi się, że chodzi o radykalny wybór Jezusa i Jego stylu życia za cenę tego wszystkiego, co na tej ziemi jest dla nas ważne, nawet za cenę więzi rodzinnych. Więź z Jezusem ma być dla człowieka tak wielkim skarbem, że potrzeba nam zdecydowanie odrzucić wszystko, co nie-Boże w nas i wokół nas nawet, gdyby było tak ważne, jak matka i brat.

Dzisiaj chyba bardziej, niż kiedykolwiek odczuwamy ciężar rozdźwięku pomiędzy tym, co Boże, a tym, co z tego świata. Jezus pragnie więc rozpalić nasze serca taką miłością, umysły taką mądrością, a wolę taką determinacją, aby nasze pragnienia spotkały się z Jego pragnieniem. Żar tego Bożego ognia może pojąć jedynie ten, kto choć raz zakosztował, jak dobry jest Bóg. To Duch Święty oczyszcza i rozpala serce pragnieniem Boga. Wysłużył Go Jezus dla nas za ogromną cenę – za cenę Męki i Śmierci krzyżowej. Im wyższa cena, tym cenniejszy dar. Warto więc prosić, aby Duch Święty dał nam udział w tym Jezusowym pragnieniu.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 08.08.2022

„idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie”.

Zrób dokładnie to, o co prosi Jezus, nawet, jeśli wydaje Ci się to czasami niedorzeczne lub mało prawdopodobne po ludzku.Pieniążek w pyszczku ryby, to podobno wcale nie rzadkość,gdy  ludzie wrzucali do wody monety.Czymś losowym, było raczej znaleźć monetę od razu w pierwszej złowionej rybie! I to znalezisko wystarczyło by opłacić podatek za dwie osoby.Czyli wartość trafionej monety, też cudowna!

Czy można na co dzień, doświadczyć małych cudów Jezusa? Można! Pod kilkoma warunkami:

1.Cenisz sobie bardziej Chwałę Boga nad własną.

2.Nie mylisz Głosu Boga ze swoim, czy ciemnego, a w wątpliwościach pytasz autorytetów i uczysz się pokornie jak baran, raz lepiej ,raz gorzej.

3.Nie wkręcasz się w troski życia na tyle, by tracić pokój i zawierzenie, zwłaszcza w sytuacjach skrajnych.

4.Sam robisz wszystko co powinieneś

5.Liczysz na Boga, ale nie jesteś łasy na tzw. „cudowności”, ” achy” i „ochy”!

I to by było na tyle😉

s. Teresa M.

XIX Niedziela Zwykła Rok

Gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje.

(Łk 12, 32-48)

Kolejny już raz Jezus kieruje nasz wzrok ku niebu, próbując zmienić optykę naszego życia. Pokazuje, iż mimo naszego zakorzenienia na tej ziemi, nikt z nas nie jest tutaj gospodarzem, ale sługą, zaś to, co mamy jest darem, a nie własnością. Wcześniej, czy później każdy będzie musiał rozliczyć się przed Bogiem z wykorzystania danego nam tu na ziemi czasu, talentów i dóbr. Pan radzi, aby to domniemane swoje bogactwo rozdać na jałmużnę, a serce uczynić darem dla innych, bo z tego zostaniemy rozliczeni.

Zamienić życie w miłość, to żyć niebem tu na ziemi, a skarby gromadzić na wieczność, trwając w gotowości na przyjście Pana. Oto jest zadanie, które Stwórca wyznaczył nam. Zadanie piękne, ale trudne. Owa trudność powoduje, że wielu zwalnia się z podejmowania wysiłku. Przed tą pokusą również ostrzega Jezus.

Prośmy dzisiaj Pana o siły i wytrwałość, abyśmy okazali się kiedyś godnymi zasiąść przy stole Boga w Królestwie Niebieskim.

s. Agnieszka B.

Święto Przemienienia Pańskiego – Słowo z Pustelni

Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim
 
Mojżesz i  Eliasz.Widzą w Jezusie wyjaśnienie Płonącego Krzewu, który płonie, a się nie spala.I istotnie Jezus na Krzyżu, cały zapłonie w ogniu cierpień,będzie całopalnym Barankiem,którego jednak ogień ofiary i śmierci nie zniszczy. 
Widzą w Nim Najdelikatniejszy , lekki powiew Obecności Boga.
Widzą w Nim wszystko,wypełnienie Prawa i Proroków,widzą wszystko czego jeszcze nawet my do dziś nie widzimy.
Gdy Jezus będzie konał na Krzyżu, razem z Ojcem i całym Niebem, będą niewidzialnie uczestniczyć w pierwszej Mszy Świętej.
Czasami myślę, że ta biel rozjaśnionych szat Jezusa, to także była profetyczna wizja Jezusa ,który pozostanie z nami do końca świata pod postacią miliardów Śnieżnobiałych Hostii! A przecież On nas cały czas karmiąc, przenika i rozjaśnia Swym Bóstwem! Wierzę,że także przemienia!
s.Teresa M.

XVIII Niedziela Zwykła Rok

 XVIII Niedziela Zwykła Rok 

Strzeżcie się wszelkiej chciwości!

(Łk 12, 13-21)

Przywołana dzisiaj przez Ewangelistę sytuacja do złudzenia przypomina to, co wydarzyło się w domu Marii i Marty. Rozmówca domaga się, aby Jezus interweniował w jego sprawie u … rodzonego brata. Jedynie przedmiot sporu wydaje się być inny, ale w rzeczywistości dotyczy tego samego – skupienia człowieka na sobie i własnych sprawach – moje spichlerze…, mój spadek…, ja… Jezus znakomicie odwraca kierunek patrzenia i kolejny raz pokazuje, o co tak naprawdę człowiek powinien być zatroskany i na czym polega prawdziwe bogactwo.

To relacja z Bogiem jest skarbem człowieka, a troska o Bożą chwałę zapewnia nam pełne spichlerze na wieczność. Szkoda tylko, że tak łatwo o tym zapominamy, dając się wciągnąć prądom doczesności. To prawda, że Boża logika staje w poprzek myśleniu tego świata, że pragnienie posiadania zdaje się rządzić umysłami i sercami ludzi. Ale tylko od nas zależy, czy pozwolimy się porwać temu nurtowi, czy też zawalczymy o serce wolne i bogate w Jezusie.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 25.07.2022

„Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas.”
2 Kor 4, 7-15
Bardzo dobrze mi z tym, że jestem gliniana, a nie z kryształu, diamentów, porcelany, kamienia, miedzi, srebra czy złota.
Dobrze mi z moją kruchością, z tym, że nie we wszystkim można na mnie polegać, że nie wszystko można we mnie wlewać, że wielu taką jakością gardzi.
Dobrze mi z tym!
Dobrze mi z tym, że Skarb nieszlachetnie przechowywany, nigdy nie był mój i nigdy nie będzie.
Lubię to bogactwo w ubóstwe! Lubię to nieposkromione szaleństwo Boga, Który jako Jedyny Najcenniejszego Skarbu nie strzeże w sejfach i nie kupczy.
Jednym słowem lubię co Bóg wymyślił!
s. Teresa M.

XVII Niedziela Zwykła 

 XVII Niedziela Zwykła 

Ojciec da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.

(Łk 11, 1-13 )

Piękna jest prośba apostoła, aby Jezus nauczył uczniów modlitwy. Dzięki niej mamy przecież tekst modlitwy Ojcze nasz, którą odmawiamy każdego dnia. Jest ona modlitwą prośby, ale czy rozumiemy jej treść? Myślę, że ona właśnie jest modlitwą w Imię Jezusa, o której w Wieczerniku Pan powiedział, że zawsze będzie wysłuchana. Zresztą w dzisiejszym tekście również pada ta obietnica z zastrzeżeniem, że chodzi o prośbę o Ducha Świętego… o tego Ducha, który prowadzi człowieka Bożymi drogami i uzdalnia do życia na chwałę Stwórcy.

Zobaczmy, że odmawiając modlitwę „Ojcze nasz”, prosimy Ojca, aby pomógł nam żyć tak, jak On tego pragnie, zgodnie z tym, do czego nas stworzył. W dzisiejszym świecie trzeba pokonać wiele trudności, jeśli chce się żyć na chwałę Bożą. Dlatego Ojciec daje swoim dzieciom Ducha Świętego, aby ich przeprowadził przez zawiłości życia, uświęcając ich samych, a przez nich świat. Tego Bóg chce! Nasz Niebieski Ojciec właśnie tego pragnie! Prośmy więc o Ducha Świętego, a owoce tej modlitwy zdumieją nas i rozradują.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 23.07.2022

„Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity.”

Niekiedy cały życiowy dramat, polega w istocie na tym właśnie, że został odwrócony porządek.I z Jezusa, uczynił ktoś sobie jedną z jakiś tam latorośli, a siebie krzewem winnym, który chce samostanowić o wszystkim.Potem się okazuje, że w ogóle nie ma związku z Tym, Który go uprawia, czyli z Ojcem i że zwyczajnie nie umie być Bogiem. Całe szczęście!
Niby to takie oczywiste dla pobożnego katolika, że ma się nie stawiać w miejscu Boga,ale w życiu okazuje się, że w swoim sposobie myślenia wcale nie rzadko w to wpada.Kiedy? A choćby wówczas, gdy nie liczy się ze swoją ograniczoną kondycją, albo, gdy próbuje utrzymywać innych przy życiu, bardziej niż Sam Bóg. Albo też, gdy wychodzi do innych, z pozycji nie jednej z wielu Jezusowych latorośli, ale z pozycji głównego krzewu.Oj dużo tego.
A wystarczy zachować porządek prawdy.Jezus jest Krzewem Winnym, Ty i ja, jedną z wielu małych latorośli, Ojciec, Tym,który uprawia i oczyszcza.Nie bierz się jako latorośl, za oczyszczanie ani siebie ,ani innych.Poddaj się oczyszczaniu Ojca i Życiu Syna,to najskuteczniejsze  i najprawdziwsze.
s. Teresa M.