XXVIII Niedziela Zwykła

Upadł na kolana i dziękował Mu.

(Łk 17, 11-19)

Trędowaty cudzoziemiec z dzisiejszej Ewangelii uczy nas ważnej postawy: życia świadomością, że Jezus jest naszym Panem… Upaść na kolana przed Bogiem, oddać Mu pokłon w akcie dziękczynienia, to uznać własną zależność, ograniczoność, ale też obdarowanie. Brak takiej postawy u pozostałych uzdrowionych tak boleśnie zranił Serce Jezusa, że Pan głośno się upomniał o ich wdzięczność. Ten, który uwolnił od cierpienia wszystkich, sam cierpi z powodu zamknięcia na Niego ludzkich serc.

Jezus uwolnił i wciąż na nowo uwalnia od trądu grzechu tych, którzy w pokorze klękają przed Nim w sakramencie pokuty. Obdarza nieznaną światu wolnością wszystkich, którzy przyjmując Go za swego Pana, oddają Mu hojnie siebie, swoje życie i sprawy. Ci, którzy odkryli, że warto to czynić dzień po dniu niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdują, doświadczają niewypowiedzianej radości z Jego wierności i opieki. Nie wierzysz?… Spróbuj i przekonaj się!

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 08.10.2022

(Łk 11, 27-28)
Gdy Jezus mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś”. Lecz On rzekł: „Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają”.

Wielce prawdopodobne, że kobieta sama była matką, może Jezus mógłby być jej synem.Poczuła niesamowity przywilej bycia matką kogoś takiego jak Jezus! On tego nie zanegował,ale otwiera nam oczy serca, jak bardzo my jesteśmy uprzywilejowani, że możemy słyszeć Boga Wcielonego w Jezusie!

Niekiedy ludzie wydają dużo pieniędzy, zadają sobie sporo trudu,aby pokonać setki kilometrów,aby kogoś usłyszeć,czy to gdy mówi,czy to, gdy daje koncert.

Ale jakże nie doceniamy przywileju słyszenia i słuchania mówiącego do nas Boga!Przywilej!!!

s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 03.10.2022

„A kto jest moim bliźnim?”
Dziś raczej nikt nie zada  Jezusowi takiego pytania, kto jest moim bliźnim,może ono padnie na poziomie poznawczym u sześcioletniego dziecka.Dorosły to wie,tylko,czy poprzez inną formę zadanego pytania nie ucieka przed współodczuwaniem? Czy współczesny dorosły, nie zapyta Jezusa: a komu to  ja nie okazuje miłosierdzia?
Może usłyszy , a może nie. Ale być może Jezus musiałby niejednokrotnie odpowiedzieć: nie okazujesz go dokładnie tym, od których uciekasz! A przed kim uciekam?
 Być może przed tymi,których nie lubię, którzy mnie ranią, którzy z nieuzasadnionych przyczyn mają wobec mnie dystans.Nie budzą mojej sympatii.Jak okazać im moje miłosierdzie?
Czasami po prostu nie pielęgnując w sobie w odwecie tego, co otrzymujemy od takich bliźnich: niechęci, urazy, złości, zawiści.Pozostać wolnym od tego, jest już ogromnym aktem miłosierdzia. Życzyć takim ludziom dobrze, mieć w sobie gotowość do okazania serca, w małych gestach, przy nadarzającej się ku temu okazji.
Czasami kochając kogoś,kto nas głęboko rani, nie wiedząc, opatrujemy jego potworne rany serca i ducha. Resztę czynić w gospodzie, czyli na modlitwie, sercem powierzając Bogu.Takim samarytaninem być, ho…wcale nie łatwo i dużo prościej byłoby ruszyć na podbój szukania leżących  i bezimiennych na ulicy.
s. Teresa M.

XXVII Niedziela Zwykła

 

Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

(Łk 17, 5-10)

W Biblii często poruszany jest wątek wiary. Nic dziwnego, gdyż właśnie ona umożliwia nam relację z Bogiem. Jest darem, który każdy otrzymuje we chrzcie św. Dlaczego zatem Jezus martwi się o stan wiary na ziemi?W pierwszym czytaniu słyszymy, że sprawiedliwy żyje dzięki swej wierności, natomiast psalmista ostrzega, abyśmy nie zatwardzali serc… O co więc chodzi?… Owszem, wiara jest darem, danym każdemu z nas osobiście i darmo. Dar ten domaga się jednak naszej odpowiedzi, przyjęcia go i życia nim. Postawa sługi, o której wspomina Jezus, to płynąca z wiary odpowiedź człowieka na dar Boga, dawany nam ciągle. Tylko w świetle wiary można dostrzec własne, codzienne obdarowanie; cieszyć się życiem, pracą, trudem, przeżywać codzienność, jako uczestnictwo w Bożym dziele nieustannego ubogacania świata naszą pracą, dobrocią, miłością itp. W świetle wiary widzi się inaczej i żyje się inaczej, bo wiara to… relacja! Relacja z Tym, którego nie można poznać zmysłami, a Który jest tak bardzo blisko i tak bardzo kocha, że nie ma nic piękniejszego, niż życie z Nim, w Nim i dla Niego.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 01.10.2022

„Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».”

Ten rodzaj naszej metryki w Niebie, dobrze, żeby był cichym zasilaczem naszego serca i umysłu cały czas, bo niekiedy na tej ziemi, to jedyny powód do bycia  radosnym po mimo wszystko.
s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 26.09.2022

Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”.
 Bez urazy, ale kto z nas umie być najmniejszy? Albo raczej kto bardziej od Jezusa? My nawet jeśli tacy staramy się być , to po prostu  zajmujemy tylko sobie właściwe miejsce. A prawdziwie małym, jest tylko Ten, kto w istocie jest z natury Wielki, kto miałby pełne prawo dać nam odczuwać na każdym kroku Swą przewagę, a tego nie robi.
 Mądrością, jest  być zawsze i w każdej sytuacji na sobie właściwym miejscu. Wtedy nie miewa się też już myśli o domniemanej wielkości.
s. Teresa M.

 XXVI Niedziela Zwykła 

 XXVI Niedziela Zwykła 

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama.

(Łk 16, 19-31)

Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli wyraźnie pokazuje, że Bóg staje po stronie tych, którzy cierpią. On jest Tym, który wymierza sprawiedliwość i daje to, czego człowiekowi brakuje. Tak stworzył świat, aby każde Jego dziecko żyło w godziwych warunkach i miało wszystko, czego potrzebuje do godnego życia. Złe używanie dóbr ziemskich, przywiązanie do nich i nadmierne ich gromadzenie, powoduje niesprawiedliwość, w wyniku której jedni cierpią, podczas gdy drudzy mają w nadmiarze. To nie jest wolą Boga i Jego serce cierpi. Pokładanie ufności w dostatku zamyka serce człowieka zarówno na innych, jak i na Boga, czego przykładem jest opis upadku Izraela z powodu dobrobytu. Tak było kiedyś i tak jest dzisiaj.

Jezus w przypowieści ostrzega nas przed takim zamknięciem w egoizmie i samowystarczalności. Dobra ziemskie mogą dawać przyjemność, ale nie zapewnią szczęścia. Tylko Bóg, który jest Panem, potrafi uszczęśliwić na wieki tych, którzy w Nim pokładają nadzieję niezależnie od sytuacji i statusu społecznego.

s. Agnieszka B.

Słowo z Pustelni 24.09.2022

Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”
Chce dziś tylko powiedzieć, że Jezus trwa w tym wydaniu aż do teraz,aż do końca świata! Nie łamie Ci to serca?
s. Teresa M.

Słowo z Pustelni 19.09.2022

Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą nawet to, co mu się wydaje, że ma”.
Co nas odkleja od rzeczywistości, do tego stopnia, że może nam się wydawać, że coś mamy? To może dotyczyć dosłownie wszystkiego! A zwykle najczęściej dotyczy wiary, Osoby Boga, tego jaki jest , dotyczy miłości, relacji z ludźmi, naszej odwagi, naszych lęków, i prawdy o nas samych.
Zbytnia pewność siebie, powierzchowność ocen, brak czasu na pogłębioną refleksję, brak czasu na modlitwę, brak ciszy i milczenia, ciągły hałas i nieustanne rozmowy, nieustanny pośpiech, niezaspokojone tęsknoty i pragnienia, wszystko to stanowi bardzo podatny grunt, by wyhodować pokaźne złudzenia. Nikt nie jest od nich całkowicie wolny! Dotyczą one w jakimś stopniu każdego!
Ale Jezus mówi jeszcze coś bardziej trudnego, że ten komu wydawało się,że coś ma, nawet i to  mu zabiorą! Co to znaczy? 
Jeśli złudzenie nas karmiło,napędzało do życia, napędzało relacje, napędzało wartość samego siebie , to przyjdzie kiedyś chwila zderzenia z Prawdą i wszystko to , co miało dawać blask, nagle zrobi się ciemne.
Taką naturę ma złudzenie, wydaje się być czymś świetlanym, a w rzeczywistości ujawnia ciemność pustki. Może dlatego Duch Święty podaje nam też dziś ku przestrodze słowa z Ks. Przysłów w pierwszym czytaniu :
Mądrzy dostąpią chwały, udziałem głupich jest hańba.
Proszę Cię Panie nie pozwól mi być głupcem! A jeśli  uznasz,że mi to potrzebne, nie daj mi być głupcem za długo! 
s. Teresa M.

XXV Niedziela Zwykła 

 XXV Niedziela Zwykła 

Pan pochwalił nieuczciwego rządcę…

(Łk 16, 1-13)

Opowiedziana przez Jezusa przypowieść, a zwłaszcza reakcja pana na nieuczciwość rządcy może nas dziwić. Różnie egzegeci tłumaczą nagłą hojność tego, który przez długie lata żerował na krzywdzie podwładnych. Dla mnie bardzo czytelną staje się jedna myśl, która wyłania się z tej przypowieści w kontekście całej liturgii Słowa. Mianowicie chodzi o troskę o biednych i ubogich czyli… postawę miłosierdzia. Biblia mówi, że miłosierdzie odnosi triumf nad sądem, a jałmużna oczyszcza z każdego grzechu. Psalmista wychwala Boga, który podnosi nędzarza i z wyżyn nieba pochyla się nad ubogim. Nieuczciwy rządca ostatecznie okazuje miłosierdzie dłużnikom (pomińmy teraz motyw takiego działania) i za to otrzymuje… miłosierdzie swego pana!

Jezus oczekuje od swoich uczniów miłosierdzia i to wymaganie stawia na pierwszym miejscu. A zatem czyńmy miłosierdzie, aby kiedyś przyjęto nas do wiecznych przybytków.

s. Agnieszka B.