IV Niedziela Wielkiego Postu

Droga ku Bogu

Czytanie z księgi Jozuego oprócz znaczenia dosłownego może mieć sens symboliczny. 

Izraelici wędrując przez pustynię pragnęli osiagnąć wolność. W tym czasie Bóg nieustannie troszczył się o ich potrzeby. Ochraniał ich przed Egipcjanami, zapewniał im żywność i wodę, był im światłem wśród nocy i osłaniał ich w czasie dnia. 

W momencie, gdy wolność stała się ich udziłem, zaraz po dojściu do ziemi Kanaan, zaczęli jeść plony tej krainy. Bóg przestał zapewniać im żywność, Izraelici musieli sami zacząć troszczyć się o swoje potrzeby.

Myślę, że podobnie jest w naszym życiu duchowym, do momentu kiedy jesteśmy niewolnikami, kiedy próbujemy wejść w relację z Bogiem, kiedy Boga dopiero poznajemy często jesteśmy obdarowywani różnymi duchowymi łaskami. W ten sposób Bóg pomaga nam dojrzewać do prawdziwej, głębokiej relacji. Kiedy jednak osiągniemy już pewien rodzaj relacji, Bóg zdaje się ukrywać. Już coraz żadziej doświadczamy Jego interwencji na poziomie emocjonalnym, czasem wydaje się nam, że Bóg jest nieobecny, że modlitwa jest jałowa… Ten moment to czas uświadomienia sobie, że Bóg zaprasza nas do czegoś więcej, do pełniejszej relacji, relacji miłości…

Możesz również polubić…